Podsumowanie roku 2009 - cz. 1 - MUZYKA
Z GÓRY UPRZEDZAM: NIE PREZENTUJĘ TU PŁYT/UTWORÓW WYDANYCH W 2009, TYLKO TE, KTÓRYCH SŁUCHAŁEM W TYMŻE ROKU.
TOP 5 - PŁYTY:
1. Sigur Rós - Ágætis byrjun
2. Radiohead - Live in Poznań, 2009 (bootleg)
3. Sigur Rós - Ba Ba Ti Ki Di Do (winyl)
4. The Prodigy - Invaders Must Die
5. Fisz Emade - Heavi Metal
ad. 1: Tłumaczyć nie trzeba. Dla mnie najlepsza płyta na wieki wieków, amen.
ad. 2: Po pierwszym przesłuchaniu zacząłem jeszcze bardziej żałować, że nie pojechałem na ten koncert.
ad. 3: Owa EPka leżała na moim dysku od paru ładnych lat, ale jakoś nigdy nie mogłem się zabrać do jej przesłuchania, szczególnie po przeczytaniu w sieci niezbyt pochlebnych recenzji. Pewnego dnia, szukając pożywienia dla moich uszu w Trafficu, natknąłem się na winyl z tym materiałem. Pomyślałem sobie: "Sigur Rós na winylu - muszę mieć!" - tym bardziej, że cena, jak na winyl, była bardzo atrakcyjna. Kupiłem, przyniosłem do domu, włączyłem i odpłynąłem. Kawał (no dobra, kawałek, w końcu to tylko 20 minut) porządnej, mocno eksperymentalnej muzyki elektronicznej, która jednak nie każdemu fanowi Sigur Rós się musi spodobać, gdyż nie ma ona praktycznie nic wspólnego z wcześniejszą twórczością zespołu. Niemniej - mnie się podoba jak cholera.
ad. 4: Co ja się będę rozwodził - kawał porządnego rave'a. Powrót w wielkim stylu.
ad. 5: Bracia Waglewscy w szczytowej formie - co prawda teksty Fisza nie powalają, ale sposób ich wypowiadania, jak zawsze świetny. Warstwa tekstowa to jednak nie wszystko - tu Emade spisał się fantastycznie. Podkłady są niezwykle klimatyczne, doskonale poskładane, płyty słucha się z olbrzymią przyjemnością.
TOP 5 - SINGLE:
1. Sigur Rós - Svefn-g-englar
2. Radiohead - Creep (Poznań 2009)
3. Leftfield - Release the Pressure
4. Monolit - Pasta z makrely
5. S.O.D. - Speak English Or Die (Tokyo 19??)
ad. 1: Patrz ad. 1 w płytach, tylko zamień "najlepsza płyta" na "najlepszy utwór".
ad. 2: Utwór rzadko grany w ostatnim czasie na koncertach, zaskoczyła mnie jego obecność na poznańskiej setliście.
ad. 3: Wiele lat szukałem "tego utworu z powtórek skoków w Norwegii". W końcu znalazłem.
ad. 4: Że co? Jak? Monolit?! Co to jest?! Powiem szczerze, że dopóki pewien kolega Kajetan (zdravim!) nie podesłał mi tego utworu, nie znałem zespołu Monolit. Ba, do dziś nie znam żadnej innej piosenki oprócz tej. W kategorii "thrash metal z radośnie bezsensownym tekstem" absolutne mistrzostwo. PASTA! Z MAKRELY!
ad. 5: Połączenie thrash metalu z hardcore punkiem - wymyślił to geniusz. Ów geniusz wpadł także na drugi, równie genialny pomysł, by do wersji koncertowej tego utworu wpleść fragment "Raining Blood" Slayera. Mistrzostwo świata - trzeba posłuchać.