RSS
środa, 23 grudnia 2009
Podsumowanie roku 2009 - cz. 1 - MUZYKA

Z GÓRY UPRZEDZAM: NIE PREZENTUJĘ TU PŁYT/UTWORÓW WYDANYCH W 2009, TYLKO TE, KTÓRYCH SŁUCHAŁEM W TYMŻE ROKU.

TOP 5 - PŁYTY:

1. Sigur Rós - Ágætis byrjun

2. Radiohead - Live in Poznań, 2009 (bootleg)

3. Sigur Rós - Ba Ba Ti Ki Di Do (winyl)

4. The Prodigy - Invaders Must Die

5. Fisz Emade - Heavi Metal


ad. 1: Tłumaczyć nie trzeba. Dla mnie najlepsza płyta na wieki wieków, amen.

ad. 2: Po pierwszym przesłuchaniu zacząłem jeszcze bardziej żałować, że nie pojechałem na ten koncert.

ad. 3: Owa EPka leżała na moim dysku od paru ładnych lat, ale jakoś nigdy nie mogłem się zabrać do jej przesłuchania, szczególnie po przeczytaniu w sieci niezbyt pochlebnych recenzji. Pewnego dnia, szukając pożywienia dla moich uszu w Trafficu, natknąłem się na winyl z tym materiałem. Pomyślałem sobie: "Sigur Rós na winylu - muszę mieć!" - tym bardziej, że cena, jak na winyl, była bardzo atrakcyjna. Kupiłem, przyniosłem do domu, włączyłem i odpłynąłem. Kawał (no dobra, kawałek, w końcu to tylko 20 minut) porządnej, mocno eksperymentalnej muzyki elektronicznej, która jednak nie każdemu fanowi Sigur Rós się musi spodobać, gdyż nie ma ona praktycznie nic wspólnego z wcześniejszą twórczością zespołu. Niemniej - mnie się podoba jak cholera.

ad. 4: Co ja się będę rozwodził - kawał porządnego rave'a. Powrót w wielkim stylu.

ad. 5: Bracia Waglewscy w szczytowej formie - co prawda teksty Fisza nie powalają, ale sposób ich wypowiadania, jak zawsze świetny. Warstwa tekstowa to jednak nie wszystko - tu Emade spisał się fantastycznie. Podkłady są niezwykle klimatyczne, doskonale poskładane, płyty słucha się z olbrzymią przyjemnością.

 

TOP 5 - SINGLE:

1. Sigur Rós - Svefn-g-englar

2. Radiohead - Creep (Poznań 2009)

3. Leftfield - Release the Pressure

4. Monolit - Pasta z makrely

5. S.O.D. - Speak English Or Die (Tokyo 19??)

 

ad. 1: Patrz ad. 1 w płytach, tylko zamień "najlepsza płyta" na "najlepszy utwór".

ad. 2: Utwór rzadko grany w ostatnim czasie na koncertach, zaskoczyła mnie jego obecność na poznańskiej setliście.

ad. 3: Wiele lat szukałem "tego utworu z powtórek skoków w Norwegii". W końcu znalazłem.

ad. 4: Że co? Jak? Monolit?! Co to jest?! Powiem szczerze, że dopóki pewien kolega Kajetan (zdravim!) nie podesłał mi tego utworu, nie znałem zespołu Monolit. Ba, do dziś nie znam żadnej innej piosenki oprócz tej. W kategorii "thrash metal z radośnie bezsensownym tekstem" absolutne mistrzostwo. PASTA! Z MAKRELY!

ad. 5: Połączenie thrash metalu z hardcore punkiem - wymyślił to geniusz. Ów geniusz wpadł także na drugi, równie genialny pomysł, by do wersji koncertowej tego utworu wpleść fragment "Raining Blood" Slayera. Mistrzostwo świata - trzeba posłuchać.

14:50, intelektualnepomyje
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 października 2009
zastój

Ą, dawno nie pisałem. Nie chciało mi się. To u mnie normalne. Wiecznie mi się nic nie chce. Najchętniej tylko bym się opieprzał. Nie, nie nadużywam kropek. Nie, nie piszę krótkich zdań. Tak, ta notka nie ma sensu. Nie, nie chce mi się o tej porze pisać z sensem.

A teraz czas na kącik pseudopoetycki!

olśnienie 
ginie niczym jaszczurka
jakby pogrzebana jaskinia
dla kogoś kto usnął
na próżno
trumna


dupa.
23:40, intelektualnepomyje
Link Komentarze (1) »
czwartek, 30 lipca 2009
notka pisana pod wpływem fascynacji literą ů

wpis dedykowany Wielmożnej Pani Monice S.

W języků czeskim występůje taka pewna litera, co się zowie ů. Przyjrzyjmy się bliżej tejże literze.

Jest ona odpowiednikiem polskiej litery ó oraz słowackiej ô. Pierwotnie odpowiadała ona dwůgłosce /uo/, obecnie odpowiada dłůgiemů /u:/. W języků śląskim literą tą zapisůje się dźwięk pomiędzy /o/, a /u/.

Pomijając to całe naůkowe pierdzielenie, jest ona po prostů czymś fantastycznym, jednak mało kto jest w stanie zrozůmieć fascynację rzeczą tak prozaiczną, jak litera.

Myślałem, że będę miał więcej do napisania o tym, jednak brakůje mi weny.

wůdka, parůwki i zůpa ogůrkowa.

17:34, intelektualnepomyje
Link Komentarze (6) »
wtorek, 28 lipca 2009
dzień jak co dzień

Ziew. Wtorek. Dzień dwudziesty ósmy siódmego miesiąca roku dwa tysiące dziewiątego naszej ery. Piszę ten tekst słuchając "Paris 400" Mylo. Utwór, który chodził za mną od dłuższego czasu, jak chyba za każdą osobą oglądającą Eurosport. ;) Właśnie - skoki niedługo! Bodzio Ch. zapewne palnie coś głupiego, jak zawsze, choć i tak zaczął mówić bardziej z sensem odkąd ludzie mieszają go z błotem na forum Eurosportu. :)

Spać mi się chce. Jak cholera. Chyba się położę. Albo nie, jeszcze coś napiszę. Albo i nie.

13:39, intelektualnepomyje
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 lipca 2009
mamo, mam bloga!

Ą. postanowiłem założyć bloga, ażeby pisać tutaj, cóż mą młodą duszę raduje, trapi oraz żeby czasem coś po prostu palnąć od rzeczy. Mam nadzieję, iż nie zabraknie mi we(ł)ny i nowe wpisy będą się pojawiały regularnie. Coś napiszę jutro, gdyż o tej porze już zwyczajnie niechcemisie. Branoc.

23:11, intelektualnepomyje
Link Dodaj komentarz »